Z ŻYCIA BRIKOTKI  
 
  - JAK NAMÓWIĆ CHŁOPA NA JEDNEGO KOTA 05.02.2026 22:32 (UTC)
   
 
Opowieść  o tym jak oswoiłam Zdzisia z myślą o posiadaniu kota .
Pierwsza wzmianka na poczatku czerwca.Stanowcze NIE! Oszalałaś chyba- kot linieje,trzeba mu sprzatąć,kto się będzie nim zajmował i DO CZEGO SŁUŻY KOT?
Druga wzmianka- zobacz jakie sliczne są te Brytyjczyki-takie duże misiowate (bo wg Zdzisia zwierze ma byc duże).Popatrzył na zdjęcia w internecie i stwierdził,ze po jego trupie.A ja dalej buszowałam w sieci i szukałam hodowli ,rozsyłałam meile z pytaniami o koteczke na kolanka.Jeden z meili był wysłany z poczty Zdzisia i gdy po tygodniu przyszła odpowiedz,że taki kotek kosztuje 1 900 zł stwierdził ze oszalałam jeśli chcę kupic kota za takie pieniądze.Ja mu na to ,że tego nie kupuje,bo juz miałam wybraną piękną BRIKOTKE z hodowli EFFENDI*PL .Widząc że jestem zdeterminowana pomalutku zaczał odpuszczać,a wygladało to tak,że udawał iż nie widzi co czytam będąc przy komputerze.Pewnego dnia w przyplywie czułości powiedział,że tak mocno mnie KOCHAa bo jestem taka dobra i się troszcze - ja  na to -A TY MI ŻAŁUJESZ JEDNEGO MAŁEGO KOTKA-roześmiał się tylko,stwierdził że jestem ŻMIJKA i ze nie ma 2 tyś ,żeby mi kupic kociaka.Ale nie wiedział że koci fundusz jest już otwarty,bo dostałam dodatkową prace i na kotka sama uzbieram.Zaliczka została wpłacona.Minął kolejny tydzien a mój nieświadomy niczego Zdzisiu zaczął oglądać ze mną zdjęcia Brytków.Przypadly mu do gustu niebieskie Misie i stwierdził ,że kot swoją postura bardzo by pasował do nas.Pewnego dnia zebrało sie mojemu Zdzisiowi na refleksje i stwierdził,że nie wie kiedy ale stał się ubezwłasnowolniony,niby konsultuje z nim wszystko,ale i tak jest po mojemu-A JA SIE NA WSZYSTKO GODZE-stwierdził. I to byl znak,że kotek zamieszka z nami .W niedziele 27 czerwca został uświadomiony,że zaliczka wpłacona,że koteczka,że szylkret czekoladowy colourpoint,że pojedziemy  w sierpniu do Torunia.Radość naszej Sylwuni była przeogromna,że tata uległ i niemogła się nadziwić jak Mamusia tego dokonała.A Zdzisiu nagle sam zaczął czekać na kotka-dopytuje kiedy odbior,kiedy kupie wyprawke i co trzeba kupic,Wie juz ze jedzonko ma być dobre,żeby kocie rosło i miało piękną sierść.Teraz czekamy na koteczke,JESCZE TAK DLUGO .Odbiór około 15 sierpnia.

Ps.
Kotek przyjechał do domu 18 sierpnia,od pierwszej chwili zawojował wszystkie nasze serca.A największy przeciwnik kotów-Zdzisiu-jest najtroskliwszym panem.Kotunia może robić co chce,a pan jej na to pozwala-brykanie po fotelu,stole,komodach i KLAWISZACH.
Zanim zbliżymy się do kota po powrocie do domu,najpierw mycie rąk ,bo maleństwo coś załapie.
A to kilka fotek.
Pierwszy wieczór


Pierwszy dzień


Trzeci dzień


Ósmy dzień


Dziesiąty dzień



 
 
 
 
 
 
 
 
 
 

Ta strona internetowa została utworzona bezpłatnie pod adresem Stronygratis.pl. Czy chcesz też mieć własną stronę internetową?
Darmowa rejestracja